|
Nie da się ukryć, że zima już za
nami. W połowie marca sypnęło jeszcze śniegiem,
jeszcze dało się przez kilka dni jeździć poczym
nastała wiosna. Mimo, że śnieg szybko zniknął ciepło
długo nie było, a dni deszczowe nie należały do
rzadkości. Dziś, pierwszy tegoroczny długi weekend
mamy już za sobą. Zieleń budzi się do życia, kwitną
kaczeńce, zakwitła tarnina. Pora więc na krótkie
podsumowanie sezonu biegówkowego 2009/2010 w Wetlinie.
Październik i listopad 2009 to czyszczenie tras
biegowych z okiści po potężnych opadach śniegu jakie
nawiedziły Bieszczady, i inne części Polski, w połowie
października. Niespodziewanie spadło wtedy 80 cm śniegu,
pod którego ciężarem drzewa, które nie zdążyły
jeszcze zgubić liści łamały się jak zapałki. Pracy
przy tym było sporo, ale większość tras została
przetarta.
Potem nastało długie oczekiwanie na opady śniegu, które
pojawiły się dopiero na przełomie stycznia i lutego
2010. Wtedy Wojciech "Kiju" Gosztyła i Piotr
"Niedźwiedź" Ostrowski zorganizowali jak co
roku Bieg Szlakiem Kolejki Leśnej "Od Niedźwiedzia
aż do Kija". Z powodu przesuwanego terminu i
nienajlepszych warunków pogodowych uczestników biegu
było nieco mniej niż rok wcześniej, niemniej bieg
należy zaliczyć do udanych.
Pod koniec lutego 2010 z inicjatywy Aleksego Wójcika
(Gościniec Stare Sioło) oraz Ani i Barnaby Obst (Oberża
Biesisko) odbył się II Bieg Karczmarzyka. Warunki były
zdecydowanie niesprzyjające, bieg nowy, do tego bez
zacięcia sportowego a raczej w celach rekreacyjnych więc
i biegaczy jak na lekarstwo. Ale może w przyszłym roku
na starcie stanie więcej osób?
Podjęta została próba zorganizowania cotygodniowych
biegów towarzyskich. Niestety nic z tego nie wyszło -
czasem z powodu braku śniegu, czasem z powodu braku chętnych
do biegania. No cóż - w Bieszczady po prostu jest
daleko...
Po świeżych opadach śniegu staraliśmy się przecierać
trasy skuterami śnieżnymi, choć na razie nie mamy
jeszcze maszyny do zakładania śladu. Być może uda się
taką maszynę kupić lub zbudować przed sezonem
2010/2011. Oby.
Podsumowując - ostatni sezon na naszych trasach
biegowych wokół Wetliny był raczej spokojny. Biegówkowiczów
nie za dużo, choć widać było w tym zakresie wyraźną
poprawę w stosunku do lat ubiegłych. Mamy nadzieję,
że w następnych sezonach z naszej pracy (niniejsza
strona www, utrzymywanie tras) będzie korzystało coraz
więcej osób, do czego serdecznie namawiamy.
|